Choć poranek 28 maja 2026 roku przywitał nas chłodem i wczesną porą, o godzinie 6:30 wszyscy meldujemy się pod szkołą. Czwartoklasiści, mimo zaspanych oczu, pełni energii i ciekawości, szybko zajmują miejsca w autobusie. Ruszamy w kierunku Sandomierza – miasta pełnego tajemnic, legend i... filmowych zagadek.
Około godziny 10:00 przekraczamy granice Sandomierza i od razu ruszamy w wir historii.
Naszym pierwszym wyzwaniem jest Zbrojownia Rycerska, gdzie historia dosłownie ożywa na naszych oczach. Słuchamy opowieści o dzielnej Chorągwi Sandomierskiej, ale największą frajdą okazuje się podróż w czasie. Przymierzamy ciężkie hełmy, chwytamy za miecze i przebieramy się w piękne, dworskie stroje z epoki. Chwila grozy dopada nas w sali tortur, gdzie z bliska oglądamy dawne, mroczne narzędzia katowskie.
Kolejnym punktem programu jest potężna, licząca około 650 lat Brama Opatowska. To jedyna taka pamiątka po dawnych murach obronnych. Aby zdobyć jej szczyt, musimy pokonać aż 130 stromych schodów. Trud się opłaca – z tarasu widokowego podziwiamy zapierającą dech w piersiach panoramę miasta i leniwie płynącą w dole Wisłę.
Gdy myślimy, że widzieliśmy już wszystko, schodzimy głęboko pod ziemię. Podziemna Trasa Turystyczna to labirynt dawnych kupieckich piwnic, ciągnących się pod całym rynkiem. W chłodnych korytarzach słuchamy opowieści o dawnym handlu, ale najbardziej porusza nas legenda o Halinie Krępiance. Jej heroiczna i sprytna postawa, która ocaliła Sandomierz przed najazdem Tatarów, wywołuje wśród nas pełen podziwu szept.
Następnie zwiedzamy Sandomierską Starówkę. Spacerując zabytkowymi, brukowanymi uliczkami, mijamy dumny Ratusz, Collegium Gostomianum (najstarszą szkołę w mieście) oraz dom słynnego kronikarza, Jana Długosza. Każdy zakątek wydaje się nam dziwnie znajomy – to tutaj przecież regularnie przejeżdża na swoim rowerze najsłynniejszy detektyw w sutannie, czyli Ojciec Mateusz!
Na deser zostawiamy sobie prawdziwą gratkę dla fanów telewizji – Muzeum „Świat Ojca Mateusza”. Przekraczając jego próg, czujemy się, jakbyśmy weszli prosto do telewizora. Odwiedzamy filmowy posterunek policji, oglądamy idealnie odtworzone wnętrza i stajemy oko w oko z niezwykle realistycznymi, woskowymi figurami bohaterów serialu. Aparaty fotograficzne idą w ruch!
Po tak intensywnym zwiedzaniu, pełnym wrażeń, zmęczeni, ale szczęśliwi, udajemy się na pyszny obiad. Ciepłe drugie danie błyskawicznie regeneruje nasze siły.
Chwilę oddechu od historii łapiemy w Wąwozie Królowej Jadwigi. Przejście tym 400-metrowym, lessowym jarem robi na nas piorunujące wrażenie. Nad naszymi głowami, na wysokość aż 15 metrów, wznoszą się strome ściany z fantazyjnie splątanymi korzeniami drzew. Wygląda to jak sceneria z filmu fantasy. Po drodze mijamy też monumentalny, surowy Kościół św. Jakuba, podziwiając jego piękną, romańską architekturę.
Około godziny 16:00 żegnamy królewskie miasto i wsiadamy do autobusu. Droga powrotna mija na dzieleniu się wrażeniami i przeglądaniu pamiątek. Około 20.00 meldujemy się pod szkołą, gdzie czekają już stęsknieni rodzice.
Ta wycieczka na długo pozostanie w naszej pamięci jako lekcja historii, której nigdy nie zapomnimy!
