„Nie oceniaj mnie po moich sukcesach,
oceniaj mnie po tym, ile razy upadłem i podniosłem się”.
Nelson Mandela
Uczniowie klasy 6a i 6b mieli okazję odbyć wyjątkową lekcję historii. Klasopracownia zamieniła się w salę sadową a surowej, ale i obiektywnej ocenie poddany został ostatni król Polski Stanisław August Poniatowski. To postać bardzo kontrowersyjna, budząca wiele sporów, toczących się wśród historyków przez dziesięciolecia.
Nasi młodzi badacze historii, do tej lekcji, przygotowywali się metoda projektową przez kilka tygodni. Podzielili się na dwa stronnictwa; jednym byli zwolennicy króla, którzy widzieli w nim wielkiego mecenasa kultury i sztuki oświeceniowej w Polsce.
Poważną kontrę stawiali ich argumentom przeciwnicy władcy. Podkreślali brak zdolności wojskowych monarchy, wielką uległość wobec Rosji, osobiste powiązania władcy z carycą Katarzyną II.
Każda ze stron sporu udowadniała swoje racje kolejnymi argumentami. Przyznać należy, że dyskusja miała charakter bardzo merytoryczny. Uczestnicy wczuwali się w role, szukali kolejnych kontrargumentów, odpowiadając na zarzuty. Nad całością przebiegu procesu czuwała Pani Anna Bałuka, która w mowie końcowej starała się ukazać racje argumentów każdej ze stron. Wszak ostatniego króla Polski trudno jednoznacznie ocenić. Uważa się, że miał tyle zalet co i wad. A może jednak zaryzykujemy tezę, że postawienie na kulturę i edukację było dobrym wyborem i okazało się swoistym depozytem dla przyszłych pokoleń Polaków, którym przyszło żyć bez państwa przez ponad wiek! Mimo wielu przeciwności zachowali polską mowę, kulturę, tradycję i pamięć o historii.
